stole kawiarniany
oszuście samotnych
okrągły
by nikt na rogu

podporo dla rąk
które trzymają
ołowianą kulę czaszki

stole kawiarniany
który maskujesz
błądzące dłonie kochanków

kuternogo wystający po jałmużnę
okrągły jak nieszczęście
zimny jak księżyc

gdyby ożyły twe nogi
kopnąłbyś niejednego
a potem biegiem do lasu
przed zalaniem winem i łzami
rozchybotaniem muzyką


największym przyjacielem Hamleta
był jego światopogląd

nie obawiał się że ten go opuści

wiedział
że nikt go nie przyjmie

świat miał kształt klozetowej muszli
wypełnionej po brzegi
człowiekiem
strawionym przez zło

fatalistyczna wizja
miała nić optymizmu
w uświadomieniu tej prawdy

woda na oczyszczenie
mogła zmyć zaćmę z oczu
roztopić pancerz narosły
na żywym ciele sumienia