od chwili
gdy opuścił w bólach łono matki
uświadamiano go
że jest spóźniony
do żadnej rzeki
nie wstąpił dwa razy
a do niektórych
ani razu
nieustannie przegrywał wyścig
z oszalałym zegarem życia
spóźnione myśli
artykułował w próżnię
miłości zbyt długo nieuświadomione
obracały się przeciw niemu
zmęczenie
wypierało jago zapał
i tylko śmierć
czekała na niego za rogiem
Cierpi stary Prometeusz
i wyrzuca sobie:
- gdybym częściej dawał w "palnik"
straciłbym wątrobę.
Lecz niestety na alkochol nie miałem pieniędzy.
Sęp mu na to odpowiedział:
- Trzeba było sępić.
Tadeuszowi Różewiczowi i Józefowi Baranwi
mam dziewiętnaście lat
nie jestem z pokolenia krwawej rzeźby
nie żyję snem o życiu
mój świat wyrwany z letargu
gna bez przerwy
na oślep
mam dziewiętnaście lat
nie szukam ocalenia
nie szukam cichych miasteczek
z ich małą stabilizacją
nie szukam czegokolwiek
biegnę uciekam i gonię
mam dziewiętnaście lat
doświadczenia przelotnych znajomości
ulotnych spojrzeń
kalejdoskop ludzi miejsc i zdarzeń
rejestr łez i uśmiechów
mam dziewiętnaście lat
chcę przerwać kajdany grawitacji
oszukać czas
odlecieć
przed długim snem
patrzeniem w błoto historii
1993.05.05