Baran
Ktoś za kim serce twoje szaleje
spojrzy na ciebie i ... zbaranieje.
Byk
Dopóty twardym zostaniesz bykiem
póki cię amor nie zrani piórem.
Bliźnięta
Dla ciebie rada moja jest taka;
Bliźniaku szukaj swojego Bliźniaka.
Rak
Z kilku prawdziwie ważnych powodów
zrób ten krok jeden - ale do przodu.
Lew
Przestań mieć ciągle ponurą minę,
upoluj wreszcie sobie zwierzynę.
Panna
Choć będzie piękny, młody i silny,
to się nie zmieni twój stan cywilny.
Waga
Ogromną miłość masz szansę przeżyć,
lecz przestań ludzi ważyć i mierzyć.
Skorpion
Tylko przez serce a nie kąsanie,
możesz uzyskać ludzi uznanie.
Strzelec
Pracuj nad sobą chyba się psujesz,
ostatnio nazbyt często pudłujesz.
Koziorożec
Twój upór stał się trochę niezdarny,
mówią o tobie - kozioł ofiarny.
Wodnik
Przestań lać wodę, czas zebrać siły,
które w utopii się rozwodniły.
Ryby
Strzeżcie się drogie Ryby - dziewczyny,
wokół czyhają groźne rekiny.
Odysi podróżnogłodni
prędkozmienni przyjaciele
rozumie mój i miłości
myślałem jak was kochać
kochałem o was myśleć
a dziś serce i rozum
skradła sroga Vanitas
co bez miłości kocha trwać
a rozum nasz jej nie pomieści
pozostał we mnie szorstki płacz
heraklitowe łzy boleści
i głuchy jęk
i gorycz słów
cierpka tęsknota za wspomnieniem
byliście skałą mą
dziś w puch zmienioną
wiatr was wzniósł nad ziemię
pognał jak białe gąbki chmur
przywrócił ziemi z letnim deszczem
nie wiem gdzie
szukam
bo jesteście
ale nie dla mnie
dla mnie przestrzeń
tak wielka że się w niej nie zmieszczę
brak granic bardziej ogranicza
zmienia na drobne
na drobniutkie
aż staję się ot mikroludkiem
z sercem jak pestka od cytryny
małym i kwaśnym
z tej drobiny
wyrośnie drzewo
znak samotni
owoce cytryn
liście pokrzyw
ciernie i osty drzewo wyda
i nawet ptakom się nie przyda
owa meduza botaniczna
mutacja piękna i ohydy
pod drzewem tym tęsknoty grzyby
nie będą dla nikogo strawą
karmione co dzień rosą krwawą
z jadami smutku pomieszaną
z kim mnie zdradziłaś pani amo
ty która każesz zwać się stałą
panie cogito
gdzie odszedłeś
gwarancie mego człowieczeństwa
który wpędziłeś mnie w ten tłum
cogito
amo
ergo
sum
jest
prawdą
prawd
was nie ma
oto cały bezsens
was nie ma
jestem czy nie jestem
krach filozofii świat ogląda
czy mój krach
dni które przeszły przeze mnie
wyleciały
sępem
krukiem
gołębicą
dni które zamknąłem w sobie
łzawe perły
chłodne diamenty
trupy
coś na kształt róży
dni które mam przed sobą
ze znaków zapytania
przemienię w wielokropki
dzień ostatni
spadnie czarnym kleksem
na śnieżny papier ciała