na trzęsawiskach myśli
zbieram dwulistne koniczyny
a potem łączę je w pary
na trzęsawiskach myśli
zbieram dwulistne koniczyny
a potem łączę je w pary
na trzęsawiskach myśli
zbieram dwulistne koniczyny
a potem łączę je w pary
żeby wyssać szczęście
z dwóch ułomnych konstrukcji
tworzących doskonałość
Niebo błękitne ma ściany
i dach gwiazdami utkany
Każdy chce dotrzeć do Nieba
ale nie wcześniej niż trzeba.
Dlaczego tyle w nas strachu,
dlaczego tyle w nas buntu?
Może dlatego że w Niebie
nie czuć pod stopą gruntu.
Po chmurach chodzić nie sposób
usłysz więc nasze błaganie:
Stabilną podłogę w Niebie
racz przygotować nam Panie.