co tak goni stado słoni
tłuman kurzu wokół
słychać grzmoty jakby burza
skupiony niepokój na ich twarzach się maluje
wiedzą że nie umkną
tak więc stoi stado słoni
ścigane biegunką
Gdy anatomię poznawałem
z czaszki na lekcję przyniesionej,
to nie o kościach tych myślałem
lecz o Arkadii utraconej
Myślałem wtedy o Adamie,
o Ewie pięknej jak Pandora,
stawiałem sobie wciąż pytanie,
co będzie gdy nadejdzie pora.
Bosch mnie przerażał swoją wizją,
i Święty Jan , i boski Dante.
Gdy się owinę mroku ciszą,
gdy oczy pełne świata zamknę,
to sam zrozumiem, poznam prawdę
lub nic nie poznam, nie zrozumiem.
Profesor spytał mnie o czaszkę.
Dostałem dwóję, nic nie umiem.