Cierpi stary Prometeusz
i wyrzuca sobie:
- gdybym częściej dawał w "palnik"
straciłbym wątrobę.
Lecz niestety na alkochol nie miałem pieniędzy.
Sęp mu na to odpowiedział:
- Trzeba było sępić.
dni które przeszły przeze mnie
wyleciały
sępem
krukiem
gołębicą
dni które zamknąłem w sobie
łzawe perły
chłodne diamenty
trupy
coś na kształt róży
dni które mam przed sobą
ze znaków zapytania
przemienię w wielokropki
dzień ostatni
spadnie czarnym kleksem
na śnieżny papier ciała