największym przyjacielem Hamleta
był jego światopogląd
nie obawiał się że ten go opuści
wiedział
że nikt go nie przyjmie
świat miał kształt klozetowej muszli
wypełnionej po brzegi
człowiekiem
strawionym przez zło
fatalistyczna wizja
miała nić optymizmu
w uświadomieniu tej prawdy
woda na oczyszczenie
mogła zmyć zaćmę z oczu
roztopić pancerz narosły
na żywym ciele sumienia
otworzył wszystkie okna na świat
a świat się zamknął w czterech ścianach
wyszedł by szczerze porozmawiać
lecz zewsząd tylko mowa trawa
napisał wydał cztery książki
te przeszły niezauważone
otworzył serce swe na miłość
przeszła jak burza spustoszyła
dopiero gdy w tramwaju tłocznym
wysmarkał się w sąsiadki mankiet
wzbudził zgorszenie i uwagę
ktoś zajął się jego przypadkiem