złożył ofiarę Bogu
z liter na papierze
i coś o zdradzie szepnął
mimochodem

i wyszedł z domu
wolnym krokiem do ogrodu
tam chwycił ziemię chłodną
w swoje ręce drżące

usłyszał kroki

to krytyków oddział zbrojny
w teorię wierszy
i w tendencje
i w konwencje
szedł by go pojmać

liryczny podmiot
zdrajca twórcy
kroczył przodem
śmiał się lirycznie
wpadł w objęcia swego pana

a potem
przez trzy dni
do zmartwychwstania
to on był
mi s t r z e m


Hamlet płacze
tylko nocą do poduszki
w samotności
w pustym oknie z papierosem

łzy nie ciekną przez kobiety
przez brak grosza
nie przez pracę
ma sukcesy
zrozumienie

tylko nocą w samotności
jaśniej widać
że w promieniach słońca
mało w nas człowieka

na otarcie łez
lub dla ich przepływu
spiker radiowy podaje

noc dzisiejsza
będzie krótsza
od najdłuższej

od Wiecznej Nocy Prawdy