Zapisz swoję ulubione piosenki

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




złożył ofiarę Bogu
z liter na papierze
i coś o zdradzie szepnął
mimochodem

i wyszedł z domu
wolnym krokiem do ogrodu
tam chwycił ziemię chłodną
w swoje ręce drżące

usłyszał kroki

to krytyków oddział zbrojny
w teorię wierszy
i w tendencje
i w konwencje
szedł by go pojmać

liryczny podmiot
zdrajca twórcy
kroczył przodem
śmiał się lirycznie
wpadł w objęcia swego pana

a potem
przez trzy dni
do zmartwychwstania
to on był
mi s t r z e m


Tadeuszowi Różewiczowi i Józefowi Baranwi

mam dziewiętnaście lat
nie jestem z pokolenia krwawej rzeźby
nie żyję snem o życiu
mój świat wyrwany z letargu
gna bez przerwy
na oślep

mam dziewiętnaście lat
nie szukam ocalenia
nie szukam cichych miasteczek
z ich małą stabilizacją
nie szukam czegokolwiek
biegnę uciekam i gonię

mam dziewiętnaście lat
doświadczenia przelotnych znajomości
ulotnych spojrzeń
kalejdoskop ludzi miejsc i zdarzeń
rejestr łez i uśmiechów

mam dziewiętnaście lat
chcę przerwać kajdany grawitacji
oszukać czas
odlecieć
przed długim snem
patrzeniem w błoto historii

1993.05.05


Człowiek gatunek ssak 
ma dziwna cechę w sobie.
W młodości ssie mleko matki,
a później każdą osobę ssie,
raczej powiem wysysa,
bo tak jest ukształtowany,
że choćby jest niedossany.
Gdy raz zdobędzie już stołek,
to zwykle tak doń się przyssie,
że inny ssak choć się stara,
to już go stamtąd nie wyssie.
Walka o stołek, koryto
zwyczajny w przyrodzie jest znakiem.
Szczególnie się uwydatnia,
gdy człowiek jest ssakiem Polakiem.